SSTV z ISS, czyli jak (tanio) odbierać obrazki z kosmosu

      Brak komentarzy do SSTV z ISS, czyli jak (tanio) odbierać obrazki z kosmosu

Wszyscy wiedzą (?), co to jest Międzynarodowa Stacja Kosmiczna (ISS). Trochę mniejsze grono wie, że dzisiaj wystartował szybki (4-8 października) konkurs, polegający na tym, by odebrać nadawane przez Stację transmisje SSTV – szczegóły na https://ariss.pzk.org.pl/sstv/.

Trzeba się śpieszyć, bo przeloty nad Wrocławiem będą bardzo niziutkie… W zasadzie to dzisiaj (niedziela) było najlepiej – był też przelot niemal zenitalny – ale niestety dopiero po nim ISS rozpoczęła transmisje. Więcej planów np. tutaj: https://isstracker.pl/iss/godziny-przelotow

Jak najprościej się za to zabrać? Piszę najprościej, bo można pójść „na maksa” z rotorami sterowanymi z komputera (vide Orbitron), dostrajać częstotliwość odbioru, by minimalizować przesunięcie doplerowskie… Ale tak naprawdę wystarczy telefon z Androidem i ręczniak (plus antena – ja mam 3 ele. Yagi na 2m). Ogólne zestawienie widać na załączonym obrazku.

Radio, słuchawki, telefon. I taśma, dużo taśmy…

W skrócie: częstotliwość radia to 145.800 MHz (można zacząć od 145.805, gdy Stacja się do nas zbliża, potem przejść na 145.800 i zakończyć na 145.795). Edit: Dziękuję koledze Armandowi SP3QFE za sprostowanie: być może 5kHz korekty to za dużo, tak duże przesunięcie jest prawdopodobnie „automagicznie” korygowane przez oprogramowanie. Squelch wyłączony. Modulacja FM. Audio z głośnika (ja użyłem mikrofonogłośnika – przekombinowane…) wędruje do mikrofonu zestawu słuchawkowego (znowu niepotrzebne, można bezpośrednio do mikrofonu w telefonie). Ważna tutaj staje się taśma klejąca (

Predykcja przelotu w programie AmsatDroid Free.

jak w każdym dobrym projekcie!). W telefonie uruchamiamy darmową aplikację Robot36 , ustawiamy tryb na PD120. Warto jeszcze wiedzieć, gdzie szukać Stacji na niebie. Jest mnóstwo możliwości, podam tylko dwie: gpredict (na komputer) i AmsatDroid Free (na telefon). Obie aplikacje pokazują „trasę” satelity, podają azymut AOS (złapanie sygnału – wyjście satelity ponad horyzont) i LOS (utrata sygnału – zajście satelity). No i oczywiście godziny, minuty i sekundy dla tych wszystkich wydarzeń.

Potem trzeba odczekać, wycelować, posłuchać i … mieć! ISS nadaje z przerwami (przy moim przelocie to było ok 2 minut), więc warto czekać. Wynik – chyba zadowalający:

Odebrana transmisja SSTV, przelot 4.10.2020 godz. 18:42 (loc)