Telegrafia na czas zarazy…

      Brak komentarzy do Telegrafia na czas zarazy…

Wszystko teraz wędruje do sieci, takie czasy, taki „kaszelek”… A może w związku z tym ktoś chciałby (po raz kolejny…) podejść do kwestii nauki telegrafii? Opcji uczenia się jest mnóstwo, od płyt, nagrań, aplikacji na telefon (podobno aplikacja IZ2UUF na systemy Android jest jedną z lepszych). Ale do nauki „Morsa” trzeba jednak systematyczności i samozaparcia. No i czasami przydaje się wsparcie grupy, człowiek – stadne zwierzę.

Dla tych wszystkich zamkniętych w dobrowolnych lub przymusowych kwarantannach, mających czas, chęć, etc. etc. … Zajrzyjcie na kanał Lockdown Morse na YouTube. Dzisiaj pojawiła się pierwsza lekcja – około 30 minut pikania, ale jest to nieco (troszkę) inna metoda niż tradycyjny Koch z odstępem Farnswortha. A może to dokładnie to samo, tylko w innym opakowaniu? Nawet jeśli tak, to opakowanie robi robotę – trzy razy w tygodniu (poniedziałek, środa, piątek) kilkanaście minut, pół godziny, ktoś do nas mówi, tłumaczy, spokojnym głosem powtarza: „Jeszcze raz, osiem grup po trzy do pięciu znaków”.

Jak na razie komentarze są optymistyczne.
Jak na razie literki O, A, I oraz E, w środę literki V i Y.
Jak na razie wszystko gra…